POLIFONIA ZMYSŁÓW: Intymna przestrzeń niewidzialnych wrażeń – przegląd filmowy

14 sierpnia
Kino SOKÓŁ, godz. 22.00
"Sonata"
Polska, 2021, 118 min., dramat/historia
reż. Bartosz Blaschke

15 sierpnia
Baszta Kowalska, godz. 22.00 (w razie niepogody - Kino SOKÓŁ, godz. 22.15)
"Jasminum"
Polska, 2006, 103 min., komedia/romans
reż. Jan Jakub Kolski"

Kino od zarania dziejów uczyło nas patrzeć. Przyzwyczailiśmy się do tego, że film to przede wszystkim obraz – ruchome kadry, które analizujemy wzrokiem i intelektem. Tegoroczny przegląd filmowy festiwalu Małopolska Karpaty OFFer proponuje jednak zupełnie inny, zmysłowy przewrót.

Zapraszamy Państwa do przestrzeni, w której dominujący wzrok ustępuje miejsca rejestrom ukrytym, intymnym i nieuchwytnym. Przed Państwem „Polifonia Zmysłów” – spotkanie z kinem, którego nie da się tylko zobaczyć. Trzeba je współodczuwać.

W programie tegorocznej edycji zderzamy ze sobą dwa wybitne dzieła polskiej kinematografii, które – choć skrajnie różne gatunkowo – tworzą fascynujący, synestezyjny dialog.

Pierwszym z nich jest „Sonata” w reżyserii Bartosza Blaschke. Ta oparta na faktach, surowa i przejmująca opowieść o Grzegorzu Płonce z Murzasichla dekonstruuje nasze pojęcie o Słuchu. Widz nie jest tu jedynie obserwatorem; za sprawą genialnej reżyserii dźwięku zostaje wrzucony w subiektywny, skrajnie intymny świat bohatera. Doświadczamy bezwzględnej, podwodnej ciszy czternastu długich lat przeżytych z powodu błędnej diagnozy, metalicznego chaosu pierwszych prób z implantem ślimakowym, aż po fizyczny, wręcz bolesny zachwyt nad dźwiękami fortepianu. To kino, które boli w uszach i zachwyca w sercu.

Drugim biegunem naszego przeglądu jest „Jasminum” Jana Jakuba Kolskiego – arcydzieło realizmu magicznego, które stawia przed widzem wyzwanie z pozoru niemożliwe. Kolski rezygnuje z dosłowności na rzecz pamięci olfaktorycznej. Przemawiając do nas kadrami pełnymi ciepła i poetycką muzyką Zygmunta Koniecznego, zmusza naszą wyobraźnię do odtworzenia zapachów. Oglądając intymną historię tajemniczych mnichów, zaczynamy fizycznie czuć woń czeremchy, śliwy i tytułowego jaśminu.

Oba te filmy łączy motyw wyjścia z izolacji – czy to z więzienia własnego, niesłyszącego ciała, czy zza grubych murów spokojnego klasztoru. Łączy je także bliskość natury, prowincjonalny, magiczny klimat oraz niezłomna wiara w cuda, które dzieją się tuż obok nas.

„Polifonia Zmysłów: Intymna przestrzeń niewidzialnych wrażeń” to zaproszenie do kinowego resetu. W świecie permanentnego przebodźcowania dajmy się uwieść opowieściom, które dotykają nas głębiej, niż sięgają granice ekranu.